Czy Real Madryt do końca roku 2018 zbliży się do Barcelony?

W Madrycie aktualnie jest chłodno, bo tylko -5 stopni, ale jeszcze nie jest bardzo zimno. Będąc jednak poważnym, w Realu nie jest kolorowo. Drużyna ta obecnie prezentuje się poniżej oczekiwań. Broni się wynikami w Lidze Mistrzów, zajęli pierwsze miejsce w grupie, ale nie była to też jakaś zbytnio wymagająca grupa.

Rywalizowali w niej z AS Romą, Viktorią Pilzno oraz CSKA Moskwa, zajęcie pierwszego miejsca w takiej grupie było ich obowiązkiem. Gorzej sytuacja wygląda w LA Liga bowiem zajmują w niej dopiero czwartą pozycję z pięcioma porażkami na koncie. Przegrywali swoje mecze m.in. z Deportivo Alaves, Levante oraz głównym rywalem o mistrzostwo, czyli FC Barceloną.

Do końca roku liga hiszpańska będzie rozgrywać jeszcze dwie kolejki, w których Real zmierzy się w derbach z Rayo Vallecano u siebie. Czeka ich również wyjazd do Villarealu, który jest tuż nad stefą spadkową i na pewno będą gryźć trawę, aby jak najszybciej uciec z dołu tabeli. Według informcji od serwisu http://baseball-statistics.com, na papierze Real Madryt jest zdecydowanym faworytem i powinien zdobyć komplet punktów, ale obecny sezon pokazał już, że przed końcem spotkania nie można im przypisywać zwycięstw. Niewykluczone jest, że Real jeszcze przed końcem roku może przybliżyć się ze swoją zdobyczą punktową do Barcelony.

FC Barcelona najbliższe spotkanie rozgrywać będzie na wyjeździe z Levante, czyli drużyną, która w tym sezonie pokonała już Real Madryt. Ostatni mecz w tym roku zagrają u siebie z Celta Vigo, która lubi urywać im punkty. W tym sezonie również przydarzyło im się kilka wpadek i tak jak w przypadku Realu przed ostatnim gwizdkiem nie można im przypisywać trzech punktów.

Real Madryt zdaje się szukać jeszcze formy i musi ona kiedyś nadejść co sprawi, że zaczną oni zdobywać seryjnie punkty. Teoretycznie FC Barcelona nie powinna przegrać meczu do końca roku, ale piłka nożna jest nieprzewidywalna i to właśnie czyni ten sport tak fascynującym. Wydaje się, że do końca roku nie zdążą nadrobić punktów do Barcelony, ale nie powinni ich również stracić. Real Madryt ma w swoich szeregach wielu znakomitych graczy, w tym zdobywcę złotej piłki, Lukę Modricia.

Z kolei w FC Barcelonie szaleje Leo Messi, który będzie chciał udowodnić wszystkim, że to on zasługuje na miano najlepszego piłkarza. Jedno jest pewne, końcówka roku zapowiada się niezwykle ciekawie. Liga hiszpańska potrzebuje goniącego Realu. Królewscy jak sama nazwa wskazuje są stworzeni, aby królować i zwyciężać, ale pozostałe zespoły nie zamierzają dawać im prezentów, w tym klub ze słonecznej Barcelony.